|
Maria Łączyńska urodzona 7 grudnia 1786 r. we wsi Brodne pod Kiernozią koło Łowicza.
Miała dwóch braci: Benedykta i Teodora, którzy w przyszłości
zostali oficerami armii napoleońskiej. Począwszy od 1795 r. przez ok. 6
lat wychowaniem gromadki dzieci Łączyńskich z Kiernozi zajmował się
Mikołaj Chopin - ojciec wielkiego >Fryderyka Chopina.
Na przełomie 1804 i 1805 roku Maria wychodzi za mąż za starszego o blisko
pół wieku szambelana Anastazego Walewskiego z Walewic. Po powrocie z
podróży poślubnej do Italii, a w niecałe 6 miesięcy od ślubu 13 czerwca
1805 r. przychodzi na świat pierwszy syn Marii - Antoni Bazyli Rudolf.
Wydaje się mało prawdopodobne by ojcem dziecka był stary i zniedołężniały
szambelan, związek z nim miał raczej ratować honor panny Łączyńskiej
spodziewającej się potomka.
Napoleon i
Maria poznali się 1 stycznia 1807r. w Błonie. Maria, która
dobrze rozmawiała po francusku wybłagała wielkiego marszałka o krótką
rozmowę z Cesarzem. Kiedy wchodziła, Napoleon od razu zwrócił na nią swoje
oczy i czym prędzej podał jej bukiet kwiatów, który sam otrzymał.
Zachwycony jej postawą zażądał od Marii, aby przyjechała do Warszawy.
Niewiele dni minęło, kiedy to Napoleon kazał wydać bal 7 stycznia. Bardzo
pragnął aby na tym balu znalazła się Maria Walewska. Jednak ona opierała
się ze wszystkich sił. Do balu przekonał ją jej mąż Hrabia Walewski, który
nic nie wiedział o spotkaniu w Błoniu. Sądząc, że żona została wyróżniona
z racji jego stanowiska, poczuł przypływ dumy i przykazał Marii spotkać
się z Napoleonem. Maria na balu nie czuła się swobodnie. Obecność
Napoleona i uczucie gapiących się ludzi sprawiło, że Maria opuściła bal.
Jednak jej problemy się na tym nie skończyły. Następnego dnia z samego
rana mąż powiadomił ją o kolacji u Cesarza, na co ona zaaragowała bardzo
energicznie-spoliczkowała męża. Żeby jeszcze tego było mało, pokojówka
przekazała jej perfumy i bilecik od Napoleona o treści: "Widziałem tylko panią,
podziwiałem tylko panią, pragnę tylko panią. Proszę o pilną odpowiedź, by
ukoić niecierpliwą namiętność". Zaszokowana zmieła kartkę i kazała
przekazać czekającemu na ulicy Poniatowskiemu, że odpowiedzi nie
będzie. Książę jednak nie odpuścił i przez dobrą godzinę błagał Marię, by
uległa życzeniu Cesarza. Jednak żadne prośby, a nawet i groźby nie pomogły
i odjechał z pustymi rękami. Napoleon dowiedziawszy się o tym, postanowił
nie dać za wygraną. Wysyłał listy jeden po drugim, ale za każdym razem nie
otrzymywał odpowiedzi. Mijały dni i tygodnie. Podczas tego czasu dwór
Walewskich odwiedziło tysiące ludzi, którzy próbowali przekonać Marię by
spotkała się z Napoleonem. Po tym ciągłym nacisku hrabina Walewska poszła
na ustępstwo i przyjęła zaproszenie na obiad u Cesarza. Po uroczystym
obiedzie wypito wino, a Napoleon i Maria udali się do salonu. Tam Napoleon prawi jej
komplementy w których prawdziwość Maria wierzy, a w konsekwencji zostaje
cesarską metresą.
Gdy
podczas wznowionych działań wojennych Napoleon kwateruje w Kamieńcu Suskim
sprowadza tam na 3 tygodnie swą polską małżonkę. Po zawarciu pokoju w
Tylży Napoleon powraca do Paryża. Nie jest pewne czy Walewska pojechała
wtedy za nim do Francji. Na pewno jednak spotykają się w 1809 r. w Wiedniu
podczas rokowań pokojowych po kolejnej zwycięskiej kampanii wojennej
Napoleona. Przez kilka miesięcy Maria mieszka w pobliżu rezydencji cesarza
pałacu Schonbrunn w którym jest częstym gościem. Owocem tego pobytu jest
ciąża Marii, co ostatecznie przekonuje Napoleona, iż to z winy swej żony
Józefiny nie może się doczekać następcy. W rezultacie cesarz rozwodzi się,
aby w kwietniu 1810 r. poślubić córkę austriackiego monarchy Marię Luizę.
W miesiąc później 4 maja w Walewicach Maria rodzi syna, który na chrzcie
otrzymuje imiona Aleksander Florian Józef. Po kilku miesiącach Maria z
synami wyjeżdża do Paryża, gdzie zamieszkuje w pałacyku podarowanym jej
przez Napoleona. Cesarz otacza dyskretną opieką Marię i syna ale unika
kontaktów osobistych, jego nowa żona jest w ciąży i w marcu 1811 r.
obdarza go legalnym następcą tronu.
W maju 1812 r. dwuletni Aleksander Walewski na mocy specjalnego dekretu
Napoleona otrzymuje tytuł hrabiego oraz zyskowne posiadłości ziemskie.
Dzięki temu Maria i jej dziecko mają zagwarantowane bezpieczeństwo
finansowe. Tak uposażeni wracają do Warszawy, gdzie Maria składa wniosek
rozwodowy w którym stwierdza, że jej małżeństwo z Anastazym Walewskim było
zawarte pod przymusem wywieranym przez matkę i starszego brata Benedykta.
W sierpniu następuje formalny rozwód z Anastazym, który dwa lata później
umiera. Po odwrocie Napoleona spod Moskwy Maria pojawia się w Paryżu.
Prawdopodobnie w tym czasie nawiązuje romans ze swym przyszłym mężem
hrabią Filipem Antonim Augustem Ornano. We wrześniu 1814 r. po abdykacji
Napoleona Maria z synem i bratem Teodorem składają cesarzowi trzydniową
wizytę na wyspie Elbie. Ostatni raz byli kochankowie spotykają się w
czasie słynnych 100 dni przed zesłaniem Napoleona na Wyspę św. Heleny.
Rok później 7 września 1816 r. Maria poślubia w Brukseli hrabiego Ornano i
zamieszkuje z nim w Liege w Belgii. 9 czerwca 1817 r. przychodzi na świat
trzeci syn Marii Rudolf August Ornano. W tym czasie Maria ciężko choruje
prawdopodobnie na kamicę nerkową. Umiera 11 grudnia 1817 r. w Paryżu, jej
serce umieszczono w grobowcu jej zmarłego w 1863 roku męża na cmentarzu
Pere Lachaise, ciało zaś w 1818 roku sprowadzono do rodzinnej Kiernozi i
pochowano w miejscowym kościele parafialnym.
|